Helena Rubinstein – królowa światowego piękna z Krakowa

Helena Rubinstein, polka pochodzenia żydowskiego, która całkowicie od zera, samodzielnie zbudowała imperium przemysłowe i finansowe. Jej odwaga, inteligencja i niesamowita wola osiągnięcia sukcesu pozwoliły jej stworzyć nowoczesne pojęcie urody.

Wierzyła, że podkreślona uroda kobiety, jest siłą afirmacji rodzącej się wtedy niezależności kobiet. Uważała piękno za narzędzie do władzy i uwodzenia, odzwierciedlające inteligencję i wykształcenie kobiety.

Sama, nie była przesadnie urodziwa, lecz zdobywała ludzi swoim wewnętrznym urokiem i bijącą od niej siłą charakteru. Natura obdarzyła ją wszelkimi zaletami niezbędnymi do osiągnięcia sukcesu-odwagą, energią, uporem i determinacją, inteligencją. Prowadząc życie na 3 kontynentach ani na chwilę, nie przestała wierzyć w moc swoich marzeń. Brakowało jej tylko szczęścia, ale przysięgła sobie, że sama je na siebie ściągnie.

I tak się stało, niestety tylko w aspekcie życia zawodowego…

„Zanim pojawili się Estee Lauder i Max Factor, była Helena Rubinstein” Michèle Fitoussi

Pierwsze lata życia w Krakowie

Urodziła się 25 grudnia w 1872 roku na Kazimierzu, w żydowskiej dzielnicy Krakowa, jako Chaja Rubinstein, najstarsza córka Gitel i Herzela Rubinsteinów.

Tak bardzo nienawidziła hebrajskiej wersji swojego imienia, że korzystając z nadarzającej się okazji, zmieniła je samodzielnie, wpisując się na listę pasażerów jako Helena Rubinstein, lat 20.

Młoda Helena Rubinstein. Na środkowym zdjęciu z rodziną w Polsce, ok. 1888 r. Stoi pośrodku, po prawej stronie matka i trzy młodsze siostry.

Bardzo wcześnie Helena zaczęła przejawiać skłonność do przetwarzania zdarzeń ze swej przeszłości, dowolnie je upiększając albo zamazując. Przez całe życie konstruowała swoją legendę, bez najmniejszej obawy, że zaprzecza sama sobie. Jej kłamstwa najczęściej dotyczyły jej wieku, pochodzenia, wykształcenia i pierwszych lat życia w Krakowie.

„Ładna historia jest więcej warta, niż prawda” – mawiała.

W swej biografii opowiadała, że kilka miesięcy studiowała medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zrezygnowała, bo nie mogła znieść widoku krwi. W rzeczywistości nawet nie doszła do matury.

Ucieczka z Polski

Chęć poznawania świata, otaczająca ją bieda oraz surowy świat, w którym spędziła pierwsze 24 lata życia, obudziły w niej dziką chęć wydobycia się z niego.

Tuż po awanturze rodzinnej dotyczącej wyboru przez ojca kandydata na męża, wyjechała sprzedawać futra w sklepie siostry jej matki w Wiedniu. Po dwóch latach zorientowała się jednak, że sprzedaż futer, nawet w Wiedniu, nie jest jej życiowym celem.

W 1896 roku podjęła decyzje o podroży do Australii, do brata Matki Bernarda i swej kuzynki Ewy, z którą regularnie wtedy pisywała. W zamian za możliwość zamieszkania na nowym kontynencie miała zająć się trójką jej maleńkich dzieci, pomocą w domu i pracą w sklepie wuja.

Na bilet w jedną stronę do Australii, pieniądze dostała od matki, która posłała je jej wraz z 12 słoikami kremu do twarzy, własnej receptury. 2 miesiące trwała jej podróż statkiem do Australii. Łapczywie chłonęła wszystko i zatrzymywała na później. Wszędzie przyglądała się kobietom.

Depresja i pomysł na biznes

Australia i wyjątkowo ciężka praca w domu i sklepie spożywczym wuja, okazały się dla Heleny kolejnym rozczarowaniem. W wieku 27 lat dopadła ją depresja. Cierpiała z powodu biedy i osamotnienia. Jako biedna, a jednocześnie zbyt ekstrawagancka jak na wiejskie warunki, mała Żydówka z odległej Polski wzbudzała również pogardę, nawet wsród najbliższych, z którymi żyła na co dzień. Nie poszła na studia, nie wyszła za mąż, ciężko pracowała, nie zarabiając ani szylinga. Nie widziała przed sobą większych perspektyw, wciąż dopadała ją tępa melancholia.

Miała jednak coś, co wzbudzało zainteresowanie innych – zazdrościli jej nieskazitelnej cery. W Australii alabastrowa cera Heleny i zadziorna osobowość natychmiast spodobały się kobietom i zaczęły prosić ją o porady kosmetyczne. Skóra australijskich kobiet, zniszczona przez słońce i upał, natychmiast potrzebowała kremu. Wtedy zdała sobie sprawę, że jej tajemna wiedza dotycząca pielęgnacji i bardzo oszczędnie używane zapasy 12 słoiczków kremu od matki, mogą być przepustką do zupełnie innego życia.

Uroda to władza – Helena Rubinstein & Company

Rozbudzona sukcesem swoich porad i szybką sprzedażą posiadanego kremu od matki, Helena zdecydowała się na odtworzenie receptury kremu i skoncentrowanie na nauce australijskich kobiet, zasad piękna.

Całymi nocami snuła marzenia i układała plany, które potem doprowadziły ją do Melbourne, gdzie po miesiącach prób odnalezienia właściwej formuły kremu, produkt odrodził się niemal w identycznej formie. Zioła, kora sosny, sezam, esencja migdałowa, olej, wosk. Dodatkowo sukces zwieńczyło odkrycie lanoliny i jej łagodzących właściwości.

Valaze (po węgiersku dar nieba) szybko stał się kultowym „must have”, każdej modnej kobiety. Sprzedając Valaze, Helena sprzedawała obietnicę magicznej mikstury z Karpat, która „likwiduje piegi, zmarszczki, oparzenia słoneczne, zaskórniki, trądzik, pryszcze, szorstkość i wszystkie skazy skóry, czyniąc ją miękką, białą i przezroczystą”.

valaze

Niskie koszty produkcji kremu (zaledwie 10 pensów) i wysoka marża sprzedaży (2 szylingi i 10 pensów), pozwoliły Helenie na szybkie spełnienie marzenia i otwarcie w 1902 roku swojego pierwszego instytutu piękna „The Valaze House of Beauty”.

Sukces przedsięwzięcia motywował Helenę do stałego ulepszania i wzbogacania linii kosmetyków. Nowe produkty również cieszyły się entuzjazmem wśród społeczeństwa, szczególnie kobiet, które na drodze do emancypacji ujrzały w pięknie i dbaniu o siebie, środki do zwiększenia siły społecznej.

Ekspansja imperium Heleny Rubinstein rozpoczęła się w 1908 roku, kiedy Helena (nazywana już Madame) wyruszyła na podbój Europy, wpierw podbijając Londyn, następnie Paryż. Wraz z początkiem pierwszej wojny światowej przeniosła się do Stanów Zjednoczonych, gdzie jej biznes kosmetyczny przerodził się w światowe imperium kosmetyczne. Jej gabinety kosmetyczne były całkowicie nowatorskimi miejscami, w których kobiety uczyły się jak uwydatniać swoją urodę. Intrygująco zaprojektowane, z odważnymi zestawieniami mebli i sztuki. Były wręcz jak laboratoria piękności połączone z etosem akademii sztuki, gdzie klientki mogły przychodzić regularnie i otrzymywać najnowsze produkty i techniki aplikacji, a przede wszystkim cudowną miksturę Valaze.

salony urody HR
Salony urody Heleny Rubinstein : odmładzająca kąpiel w pianie napędzanej sprężonym powietrzem, makijaż modelujący kontury twarzy i badanie skóry.

Już w 1931 r. Helena Rubinstein stała się jedną z najbogatszych kobiet w Ameryce, a pod koniec lat 50, jej imperium składało się z czternastu fabryk kosmetyków i ponad 40 000 pracowników

Mistrzyni marketingu, wyprzedzająca swoje czasy

Firma Heleny miała wszystkie istotne czynniki sukcesu: dobry pomysł z odpowiednim wyczuciem czasu, niesłabnący zapał i obsesyjną ilość pracy założycielki oraz doskonale prowadzony marketing. Rubinstein niezwykle świadomie i ostrożnie wykreowała swoją markę oraz swój własny wizerunek. Za pomocą starannie przemyślanych komunikatów reklamowych, wypozycjonowała kosmetyki – z akcesoriów dla prostytutek na pożądane przez wszystkie grupy społeczne, luksusowe dobra.

Zawsze korzystała z reklam i reinwestowała pieniądze ze sprzedaży z powrotem w reklamy. Doskonale wiedziała, jak się reklamować. Stosowała podstęp, genialny branding + kilka kłamstw. Używała strategii „wywołania poczucia strachu z odrobiną pięknego bla-bla”, jak sama mówiła. Wprowadziła pojęcie „problematycznych” rodzajów skóry, które pozwoliło jej stworzyć całkowicie nowe kategorie produktów i stać się niekwestionowanym ekspertem w tej dziedzinie.

       Reklamy HR lata 20, XX wieku.

Helena, będąc niezwykle kreatywną, robiła wszystko by tworzyć mit wyjątkowości wokół swoich produktów. Swoje kosmetyki prezentowała w wyjątkowo pięknych opakowaniach, odwzorowujących jej zamiłowanie do sztuki, biżuterii i stylu Hollywood. Pakowała je zawsze w  malutkie torebki ze swoim imieniem i nazwiskiem.

Helena Rubinstein nie była lekarzem, nie studiowała medycyny, ale bardzo dbała o połączenie wizerunku kosmetyków z nauką. Gwarancją naukowego podejścia były wywiady udzielane w laboratoriach, aranżowana współpraca i spotkania z lekarzami. Nosząc w wielu reklamach, idealnie wykrochmalony fartuch laboratoryjny, stwarzała iluzję produktów bazujących na najdroższych badaniach naukowych.

Helena Rubinstein kosmetyki

 

Doskonale rozumiała rolę dziennikarzy w środowisku opiniotwórczym. Nieustannie zapraszała dziennikarki, udzielając wywiadów jak prawdziwa profesjonalistka. Kreowała wizerunek swojego kobiecego sukcesu, w świecie mężczyzn, znacznie koloryzując większość historii ze swojego życia. W swych salonach przeprowadzała prezentację produktową, dedykowaną tylko im. Nigdy nie płaciła za artykuły i pochlebne opinie, ale zawsze zachęcała dziennikarzy do wypróbowania swoich nowości, wręczając im zazwyczaj spore paczki wypakowane po brzegi przeróżnymi produktami z promowanej aktualnie serii.

Szybko zrozumiała też potencjał, jaki niesie reklama marki za pośrednictwem celebrytów. Eleanor Towzey „Nellie” Stewart – jedna z najbardziej znanych wówczas australijskich gwiazd, zgodziła się zareklamować pierwszy produkt sprzedawany przez Helenę. W jej słowach Valaze był „ najcudowniejszą mieszanką, jaką kiedykolwiek stosowała”. Po tym sukcesie Helena, po kolei zgłaszała się do wybranych gwiazd, głównie królujących wtedy w filmach niemych (tj. Mary Pickford, Gloria Swanson, Lilian Gish czy Theda Bara).

Reklamy lata 30, XX wieku.
Reklamy HR lata 30, XX wieku.

Co więcej, by nieustannie pozycjonować siebie samą w roli eksperta, pisała poradniki urody, w których objaśniała rytuały pielęgnacji oraz tłumaczyła niesamowite właściwości swoich produktów. Poradnik dystrybuowała pocztą, w salonach oraz za pośrednictwem kuponu wyciętego z prospektu reklamowego.

Prowadziła prezentacje i szkolenia produktowe. Szkoliła również sprzedawców swoich produktów, by uczyli kobiety pielęgnacji skóry. Opracowała plan diety wspomagającej działanie jej kremu. W swoich salonach organizowała szereg eventów, w tym zainaugurowała „Dzień piękna”, który odniósł natychmiastowy sukces.

HR reklamy lata 60
Reklamy HR lata 60, XX wieku.

Helena Rubinstein – przyjaciółka wielkich artystów

Z zamiłowania do sztuki, jak również z potrzeby utożsamiania jej imperium ze sztuką, przez całe życie przyjaźniła się z ważnymi artystami.

Znajomość z Misią Sert, słynną polsko-francuską protektorką artystów, której dom stał się ich częstym miejscem spotkań, pozwoliła Helenie poznać bliżej największe osobistości ówczesnego świata. Również Helena zaczęła wydawać wystawne przyjęcia.

Helena Rubinstein i Walt Disney, Frida Kahlo i Diego Rivera, Picasso. Fot. SPARC Digital

Jako gospodarz i gość przebywała w towarzystwie DH Lawrence’a, Williama Faulknera, Ernesta Hemingwaya, Jamesa Joyce’a, Gertrudy Stein, Marca Chagalla czy Renoira. Wśród bliższych i nieco dalszych przyjaciół Heleny wymienić można: Pabla Picassa, Salvadora Dali, Colette, Marcela Prousta, Emila Zolę, Jeana Cocteau, Yves Saint Laurenta, Marlenę Dietrich i wielu wielu innych. Do grona przyjaciół zaliczała też kreatorów mody jak Coco Chanel, Paula Poireta czy Christiana Diora.

Zajmowała się kolekcjonowaniem sztuki wszelkiego rodzaju. Zakupy robiła u największych innowatorów z czołówki impresjonizmu, dadaizmu, surrealizmu, fauwizmu, kubizmu i modernizmu. Regularnie zapraszała do siebie wszystkich artystów, których podziwiała. Kilku z nich, między innymi Salvador Dalí, Marie Laurencin, Christian Bérard czy Graham Sutherland stworzyli portery Madame Rubinstein.

Helena Rubinstein przykuta do skały sznurem szmaragdów, portret autorstwa Salvadora Dalí, który stworzył także jej znak firmowy – HR oraz zaprojektował puderniczkę. Fot. SPARC Digital

Marzyła o portrecie wykonanym przez Pablo Picasso, niestety mistrz nie wyrażał zainteresowania możliwością uwiecznienia przez siebie Heleny. Po prawie 20 latach namawiania zgodził się na wykonanie szkiców przed portretowych. Po trzech spotkaniach, które zakończyły się licznymi rysunkami, portret został niewykonany z powodu „niekorzystnej dynamiki psychologicznej”, jak tłumaczył Picasso.

Helena Rubinstein widziana oczami Pabla Picassa

Przeczytaj także: 30 najpopularniejszych obrazów na świecie – gdzie możesz je zobaczyć?

Miłosne rozczarowania

Helena nigdy nie rwała się do zamążpójścia i zakładania rodziny. Jej priorytetami zawsze były kariera i rozwijanie kosmetycznego imperium.

Małżeństwo nigdy nie pasowało do mojego świata” – wyznała wiele lat później.

W wieku 34 lat przypadkowo poznała Edwarda Williama Tytusa, amerykańskiego dziennikarza pochodzenia polskiego. W ciągu niecałych dwóch lat stał się w jej życiu niezbędny jak powietrze. Pobrali się w 1908 roku w Londynie. Mieli dwóch synów, Roya, ur. w 1908 roku, i Horacego w ur. w 1912 roku.

Nie było dnia, by jej w czymś nie doradzał. Był jej przyjacielem, pracownikiem (dyrektorem ds. marketingu), doradcą, przewodnikiem, wspólnikiem. Niestety był też kobieciarzem i przysporzył jej wielu miłosnych cierpień. Ich małżeństwo doświadczyło wzlotów i upadków, przeszło przez liczne zdrady Tytusa, kłótnie i pojednania, okresy powrotów i długich rozstań. Ona wracała, bo wierzyła, że się zmieni. On, bo był finansowo od niej zależny. Formalnie ich związek zakończył się w styczniu 1938 r., po prawie 20 latach życia w separacji.

W 1935 r. Madame poznała 40-letniego gruzińskiego księcia Artchila Gourielli-Tchkonię, który się w niej zakochał i poślubił ją w 1938 r., zaledwie kilka miesięcy po rozwodzie z Tytusem. Helena niezwykle cieszyła się, na myśl o sobie jako księżniczce, opracowała nawet linię męskich kosmetyków, które nosiły imię jej księcia. Sama przedstawiała się już jako Helena, księżna Gourielli.

Gourielli zmarł w 1956 roku, a jej syn Horace dwa lata później. Po ich śmierci zrozpaczona Madame wpadła w wir pracy.

Dalsze losy Imperium

Helena Rubinstein zmarła samotnie w wieku 93 lat, 01.04.1965 roku. Pracowała do ostatniego dnia życia. Jej firmę spadkobiercy sprzedali spółce Colgate Palmolive w 1974 roku, a już od 1984 roku brand Helena Rubinstein należy do firmy L’Oréal. Obecnie marka HR występuje w 51 krajach na całym świecie.

Zainspirowała Cię historia Heleny? Zajrzyj do jej biografii.

Helena Rubinstein. Kobieta, która wymyśliła piękno

Michele Fitoussi

Wydawnictwo: Muza

Tytuł oryginału: Helena Rubinstein: The Woman Who Invented Beauty
Data wydania: 24 października 2012
Pobierz również darmowy pdf – The Adventure of Beauty (materiał prasowy przygotowany przez francuskie muzeum mahJ ), szerzej opisujący historię Heleny.  Wersja angielska – KLIKNIJ TUTAJ.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: