wizualizacje

„Wyobraź sobie…” Czy wizualizacje w ogóle działają?

Spośród wielu technik pracy nad sobą, nad celami i własnym rozwojem osobistym znajduje się technika zwana “wizualizacją”. Jak sama nazwa wskazuje, wizualizacja wywodzi się słowa “wizja”. Nie odnosi się jednak do sensu mitycznego rozumianego jako “widzenie rzeczy nadzwyczajnych”, lecz zbliżona jest znaczeniu, jakie niegdyś wiązano z pojęciem wyobraźni, czy fantazji. Wizualizować to widzieć coś, co nie jest jeszcze obecne, wyobrażać sobie coś, co pragniemy, aby nastąpiło w przyszłości.

Około 80% informacji o świecie i rzeczywistości pochodzi ze zmysłu wzroku, 15% dociera do nas kanałem słuchowym, a reszta pozostałymi zmysłami. Dziś słowo “wyobraźnia” nie jest często używane, a zamiast niego mamy wizualizację. Różnica jest jednak taka, że wyobraźni używamy jako przedłużenia zmysłu wzroku, do tworzenia sztuki, pisania scenariuszy czy powieści, projektowania w architekturze czy kreowania muzyki.

Czym różni się wyobraźnia od fantazji?

Wyobraźnia pozwala oderwać się od informacji odbieranych bezpośrednio i na przykład ujrzeć ukryte boki sześciokąta, przydaje się także kierowcom na drodze. Nie bez powodu wyobraźnia jest potrzebna, aby widzieć więcej, niż jest to możliwe za pomocą wzroku, a ludzi nieostrożnych postrzega się jako pozbawionych wyobraźni. O ile wyobraźnia pozwala wyobrazić sobie rzeczy nieistniejące, ale możliwe i prawdopodobne, to fantazja pozwala kreować rzeczy nierealne, niemożliwe do zaistnienia-elfy, skrzaty, ufo, grafiki przeczące prawom fizyki itd. Fantazja to zatem funkcja, która radykalnie odchodzi od rzeczywistości, podczas gdy wyobraźnia mieści się jeszcze w ramach tego, co możliwe albo tego, co powinno być, a nie jest – np. wszyscy ludzie powinni być szczęśliwi, a nie są, lecz można sobie teoretycznie wyobrazić idealny świat, pełen zadowolonych z życia osób.

Czym są wizualizacje?

Na tym tle wizualizacje to jeszcze coś innego: to celowe i zaplanowane, bardzo wyraźne i ostre widzenie pożądanego stanu rzeczy, jaki pragniemy zrealizować. Nie ma tutaj żadnych reguł co do tematu, istnieją jednak pewne reguły, które podaje NLP (neurolingwistyczne programowanie-jedna z technik rozwojowych). Należy przede wszystkim uwierzyć, że warto spróbować tej techniki. 🙂 Należy wybrać sobie wolny czas (ok. 15 minut na początek), znaleźć spokojne miejsce, gdzie nikt nie będzie przeszkadzać i określić, najlepiej zapisując, co będziemy wizualizować.

Nie jest to żadna technika magicznego zaklinania rzeczywistości, lecz technika silnie motywująca do działania. W przeciwieństwie do wyobraźni, która dotyczy głównie wzroku, tutaj pracujemy nad wszystkimi pięcioma modalnościami: wzrok, słuch, dotyk, smak i węch.

Jak stworzyć silnie motywującą wizualizację?

Najpierw określamy ogólną przestrzeń i czas, kiedy dzieje się nasz obraz czy film. Można bowiem wizualizować nieruchomy obraz, wyostrzając go do poziomu kolorowej fotografii, albo wizualizować krótki film czy animację, np. wyobrazić sobie, że odbieramy na scenie jakąś nagrodę, że siedzimy w drogiej restauracji na pierwszej randce, że jedziemy na pięknych serpentynach nowym bmw itp. Trzeba jednak określić mniej więcej, kiedy dzieje się obraz lub film, a także gdzie on ma miejsce-w kraju czy za granicą, w Europie czy poza nią. Bez określenia ram czasoprzestrzennych stworzymy zwyczajną fikcję, która będzie mglista i mało precyzyjna.

Jeśli mamy trudność z jednoczesnym wizualizowaniem za pomocą wszystkich zmysłów, wszystkich pięciu modalności, to można zacząć od wzroku, potem przejść do “usłyszenia” obrazu czy animacji, potem spróbować dotknąć wymarzonego auta, poczuć chłód blachy, jej gładkość i twardość, a potem poczuć zapach spalin, a jeśli wizualizujemy restaurację to posmakować najdroższego wina, wspaniałego sushi czy ulubionego deseru.

wizualizacje

Czy wizualizacje naprawdę działają?

Na pytanie, czy wizualizacje działają, padają różne odpowiedzi: od pełnego zachwytu po skrajny sceptycyzm. Są ludzie, którzy donoszą, że dzięki wizualizowaniu otrzymali to, czego chcieli, a co najmniej poprawili swoją kreatywność, spróbowali czegoś nowego, odkryli nowe talenty czy spotkali się z technikami pokrewnymi. Istnieją też tacy, którzy twierdzą, że między bajki można włożyć wizualizację jako magiczny sposób na szybki sukces w życiu. Prawda leży pewnie gdzieś pośrodku, na pewno warto spróbować, bo techniki rozwojowe nie mogą zasadniczo zaszkodzić. Na pewno jednorazowe wizualizowanie nie wiele da, więc należy równocześnie między sesjami pracować nad celami. Samo wizualizowanie bez pracy nad sobą w innych wymiarach nie przyniesie żadnych efektów. Z pewnością warto wyznaczyć sobie codziennie 15 minut dla siebie, wejść w stan relaksacji, bo właśnie, kiedy się głęboko uspokajamy, pozwalamy nieświadomości pracować nad realizacją celów.

Czy wizualizacje same w sobie wystarczą?

Sama nieświadomość jednak nic nie zmieni, jeśli nie mamy właściwego morale. Podobnie jak hipnoza nie zmusi nikogo do działania wbrew wartościom i zasadom. Dlatego, zanim zaczniesz stosować tę i inne techniki upewnij się, że nie ograniczają Cię pewne przekonania, np., że wizualizacja jest niebezpieczna albo że to kompletna bzdura. Jeśli byłaby to technika szkodliwa, już by było o tym głośno, a jeśli niepotrzebna, to powstaje pytanie, jaki cel przyświecał naturze, która dała nam ten niedoceniany dar “widzenia czegoś więcej”? Jeśli wyobraźnia i fantazja są niepotrzebne, to po co istnieją? Jako że w przyrodzie wszystko jest celowe i sensowne, także i możliwość widzenia abstrakcyjnego, w oderwaniu od zmysłów, jest po coś. Prawdopodobnie wyobraźnia naszym przodkom nieraz ratowała życie, gdy trzeba było spojrzeć z lotu ptaka, uciec przed wrogiem czy dzikim zwierzem, albo wymyślać jakiś potrzebny wynalazek.

Zobacz także: Jak Twój umysł Cię oszukuje, czyli najpopularniejsze zniekształcenia poznawcze

Umiejętność motywującej wizualizacji ćwiczyć trzeba regularnie, najlepiej w tym samym miejscu i o tej samej porze codziennie, gdy jesteśmy wypoczęci i zrelaksowani. Wizualizowanie w zmęczeniu i pośród stresu nic nie da i sprawi, że się rozczarujemy i porzucimy w ogóle techniki mentalne, które mogą pomóc także terapeutycznie we wspomaganiu terapii lekkich nerwic, łagodnych stanów depresyjnych czy zaburzeń psychosomatycznych. Ta systematyczność pozwoli nam co najmniej poprawić swoje zdolności mentalne, zwiększyć kreatywność, spojrzeć na rzeczywistość w nowy sposób, uwolnić od rutyny i przeciwdziałać wypaleniu w pracy i życiu codziennym.

Leave a Reply