poskromnić rozrzutność - mindcoaching.pl

Jak poskromić swoją rozrzutność?

Oszczędzanie – zmora każdego, kto lubi wydawać pieniądze na swoje większe i mniejsze przyjemności.

Z raportu Dojrzałość Finansowa Polaków 2017, stworzonego przez GfK Polonia, na zlecenie Nationale-Nederlanden wynika, że co trzeci badany Polak deklaruje brak jakichkolwiek oszczędności, a blisko połowa ankietowanych potwierdziła, że zamiast oszczędzać, chętniej wydaje pieniądze na codzienne przyjemności.

Aż 40% Polaków twierdzi też, że nie może oszczędzać, bo wydaje wszystko na bieżąco. Taki stan rzeczy u wielu z nich nie wynika jednak jedynie z wysokości dochodów, ale ze sposobu zarządzania dostępnymi środkami. Jest winą złego dysponowania gotówką, wydawaniem pieniędzy pod wpływem impulsu lub kupowaniem na zapas z racji promocji stwarzających jedynie pozory oszczędności.

Rozrzutność i wieczne usprawiedliwianie wydatków

Wraz ze wzrastającym poziomem naszego życia stajemy się również mistrzami w szukaniu usprawiedliwień na swoją rozrzutność. Wychodzimy z założenia, że skoro ciężko pracujemy i zarabiamy, nie powinniśmy odmawiać sobie, tak oczywistych, drobnych rzeczy, jak np. poranna kawa z sieciówki. Brakuje nam wewnętrznego głosu racjonalności. Wolimi korzystać z życia niż myśleć o przyszłości.

Zapytaliśmy mieszkańców Warszawy, w przedziale wiekowym 30-40 lat, pracujących na etacie, z deklarowanym dość luźnym podejściem do zarządzania własnymi środkami;

Ile, dlaczego i na co najczęściej wydają pieniądze rano?

Martyna,

30 -60 zł – Podróż do pracy taksówką, bo w tramwaju czy autobusie jest tak dużo ludzi i jeszcze się spieszę i pogoda nie sprzyja , a trzeba dojść do i z przystanku… No i może kawa i jakaś owsianka czy jogurt z owocami, którego nie zdążyłam zjeść w domu.

Diana,

7- 12 zł – Kawa na wynos z popularnej kawiarni, bo tak idealnie o czasie i ktoś mi ją przyrządzi i ładnie poda…

Michał,

15-35zł – Śniadanie w pracy od „pana kanapki”, bo przecież rano nie było czasu, by wziąć jabłko czy przygotować szybką kanapkę. Codziennie rano kupuję też papierosy i czasem przy okazji jakąś gazetę.

Kilka szybkich zbliżeń kartą lub kliknięć w aplikację i ..? I już średnio prawie 50 złotych wydanych przed godziną 12.00 w południe.

W drugiej połowie dnia dochodzą jeszcze takie codzienne wydatki jak: lunch w firmowej stołówce, popołudniowa kolejna kawka, soczek lub ciastko, kolacja na mieście ze znajomymi czy drobne zakupy dóbr codziennego użytku.

Niektórzy z nas, w skali miesiąca na niby „rzeczy oczywiste”,tylko w dni robocze potrafią wydać lekką ręką nawet kilka tysięcy złotych. Do tego dochodzą jeszcze weekendy, w których również nie odmawiają sobie wydatków, bo „Przecież po całym tygodniu pracy należy się chwila odprężenia przy drinkach, na zakupach czy szalonym wypadzie za miasto” – dodaje Agnieszka.

Problem pojawia się pod koniec miesiąca, gdy nagle zaczyna brakować pieniędzy na rachunki i inne przyziemne zobowiązania finansowe. Jeszcze gorzej, jak liczne karty kredytowe lub debety na koncie opiewają na niezrozumianą kwotę. Pojawia się wtedy pytanie, gdzie się podziały moje pieniądze? Przecież w tym miesiącu nic konkretnego nie kupiłam/em.

Jak zatem poskromić rozrzutność i zacząć skutecznie oszczędzać?

MAŁYMI KROKAMI

Jeśli do tej pory Twój tryb życia był typowo konsumpcyjnym, nagły przelew 60% Twoich zarobków na konto oszczędnościowe, uczyni Cię zwyczajnie nieszczęśliwym … Drastyczne ograniczenie standardów życia, w jakich się dotąd żyło, choć będzie istotnym zastrzykiem gotówki, nie potrwa długo. Po jakimś czasie zaczniesz wynagradzać sobie chwile, gdy istniała potrzeba „zaciskania pasa” i wrócisz do wcześniejszych zachowań. Zacznij systematycznie odkładać małe kwoty. Z czasem staraj się je zwiększać w miarę możliwości.

Spraw, by racjonalne wydawanie pieniędzy stało się Twoim codziennym nawykiem, nie jednorazowym zrywem w przypadku deficytu gotówki lub środków dostępnych na kartach.

PRZEANALIZUJ DOTYCHCZASOWE WYDATKI

Zobacz, na co tak naprawdę wydajesz swoje pieniądze. Spróbuj przez tydzień, codziennie poświęcić 15 minut wieczorem na spisanie wszystkich swoich wydatków z bieżącego dnia. W skali tygodnia będziesz mieć już pewien pogląd, który z łatwością przełożysz na miesiąc, kwartał czy rok. Przeanalizuj, które pozycje powtarzają się zbyt często, z których bez problemu mógłbyś zrezygnować. Zastanów się, które z nich, nie przynoszą w życiu nic istotnego, a są jedynie zbędnym wydatkiem.

ZRÓB PLAN

Aby rozpocząć swoją przygodę ze świadomym planowaniem wydatków, wypisz wszystkie swoje dochody z całego miesiąca oraz wydatki i inne zobowiązania finansowe. Po odjęciu drugiej pozycji od pierwszej uzyskasz pełny obraz budżetu domowego na przestrzeni miesiąca. Rozplanuj go dokładnie. Zastanów się, ile środków przeznaczysz na jedzenie, naukę, hobby, przyjemności i oszczędności.

To pewne, że trzymając się planu, ilość wolnej gotówki na koniec miesiąca będzie większa niż w poprzednim.

Oszczędności oraz pieniądze odłożone na tzw. „czarną godzinę” dają niezwykłą swobodę w podejmowaniu decyzji dotyczących wszystkich sfer życia. Niezależność finansowa sprawia, że jesteśmy odważniejsi w kwestiach zawodowych, spokojniejsi o swoją przyszłość, swoich bliskich i rodzinę.

Wolna gotówka daje również duże możliwości do przyszłych zakupowych lub inwestycyjnych popisów. Postaraj się uzbierać większą kwotę na ważne przedsięwzięcia takie jak np.: wyjazdy na wymarzone wakacje, nowy bezpieczny samochód, dodatkowa edukacja lub np. kupno nowych mebli do salonu. Przysporzy Ci to zdecydowanie więcej radości niż poranna kawa z sieciówki, co drugi dzień.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: