mindcoaching.pl

Słodkie kłamstewka czyli najczęściej powtarzane kłamstwa, które kobiety mówią mężczyznom

Czy można zrozumieć kobietę? To pytanie z pewnością zadaje sobie wielu mężczyzn. Mimo różnych prób okiełznania płeć piękna nie daje się zapędzić w jakiekolwiek sidła. Kobiety i mężczyźni mają inny sposób analizowania sytuacji. Damski punkt widzenia z reguły jest o wiele bardziej zawiły i wielowątkowy. Łączenie faktów i dość emocjonalne podejście do życia sprawia, że kobieta jawi się często mężczyźnie, jako jeden wielki znak zapytania.

Oczywiście, nie sposób opisać każdego z osobna i przedstawione kłamstewka, należy traktować ogólnikowo i z przymrużeniem oka. Stereotypowy obraz przedstawicielek płci pięknej jest jednak bardzo jednoznaczny w swojej niejednoznaczności. Mówi się, że kobieta zmienną jest, że jest zagadkowa, pełna tajemnic i sprzeczności jednocześnie.

Czy kobiety kłamią?

Odpowiedź jest jedna. Oczywiście, że tak. Chyba każda kobieta ma za uszami parę niewinnych niedomówień, które nigdy nie ujrzą światła dziennego. Nim jednak zechcemy wydać werdykt co do moralnego wydźwięku damskich niedopowiedzeń, przyjrzyjmy się najpopularniejszym kłamstwom kobiet.

Odwaracając sytuację zobacz także: Wielkie kłamstewka czyli najczęściej powtarzane kłamstwa, które mężczyźni mówią kobietom

1. Oczywiście, że tę sukienkę kupiłam na wyprzedaży, rok temu…

Który z panów nie słyszał takiego zdania? Kłamstwa kobiet na temat poczynionych inwestycji w zakresie wyposażenia swojej szafy, są jednymi z popularniejszych. Ich powszechność nie wynika z chęci perfidnego oszustwa, a raczej z szybkiej analizy sytuacyjnej. Galerie handlowe kojarzą się mężczyzną zazwyczaj z niekończącą się męką, cierpieniami oraz pustym portfelem. Kobieta zaś na zakupach zyskuje drugie życie i odkrywa w sobie wielkie pokłady energii, które może wykorzystać na polowanie na nową sukienkę czy kolejną parę butów. Ot tak przez przypadek, na chwileczkę kobieta zaszywa się w dżungli sklepów i niepostrzeżenie przynosi nowe zdobycze. Mężczyzna nawet tego nie zauważy. Dopiero po jakimś czasie ta czerwona sukienka wyda mu się jakby obca i to właśnie wtedy pada wszystkim znane pytanie „To znów nowa?”. Kobieta zaskoczona takim nagłym zdemaskowaniem, by nie zdenerwować partnera, ucieknie się do lekkiego nagięcia rzeczywistości. Przecież parodniowa sukienka może być uznana za starą, a wszystkim tego typu przeświadczenie, wyjdzie na dobre.

2. Nic się nie stało, o nic mi nie chodzi.

To jedno z tych najczęstszych zdań, które po wypowiedzeniu, zapowiadają burzę z piorunami. Hormony i zadziorny charakterek niektórych kobiet, podpowiadają im, że mężczyzna powinien się domyślić, w którym momencie przysporzył swojej kobiecie zmartwień. To niepozorne oszustwo niejednokrotnie bywa również sposobem na uniknięcie dalszych rozmów w irytującym w danej chwili temacie. Rada jest na to jedna drodzy Panowie; już czas nauczyć się czytać w myślach.

3. Zajmie mi to tylko minutkę/ spóźnię się 5 minut.

Zazwyczaj przed wyjściem, kobiety twierdzą, że potrzebują jedynie kilku chwil, by się odpowiednio przygotować. W ten sposób chcą kupić sobie więcej czasu na prysznic, depilację, balsamowanie, perfekcyjny makijaż, wybór idealnego na okazję stroju, spakowanie torebki czy szybki telefon z konsultacją do przyjaciółki. Niestety przez ilość rzeczy jakie muszą wykonać, czas ten zazwyczaj się wydłuża…

4. Ale … ja nie wiem.

Często odpowiadając w ten sposób na postawione pytanie, kobieta zwyczajnie unika niewygodnej dla niej odpowiedzi. Nie zawsze kobiece „nie wiem” wynika z odwzorowania faktycznego stanu jej wiedzy na ten temat. Jest to natomiast najczęstsza reakcja, gdy kobieta chce się pozbyć jakiegoś zagadnienia w sposób wygodny i bezproblemowy. Zdarza się również, że kobiety odpowiadają tak, dbając o dobre samopoczucie swojego mężczyzny, dając mu szansę by pochwalił się swoją wiedzą lub umiejętnościami w danym temacie.

5. Ważę … (dużo, dużo mniej) i jestem oczywiście na diecie.

Spora część kobiecych kłamstw dotyczy ich wyglądu. Jedynie co 8 kobieta przyznaje się do swojej wagi. W innych przypadkach bywa ona najczęściej chronioną, kobiecą tajemnicą. Dążąc do ideałów prezentowanych na okładkach większości gazet, kobiety dla dobrego samopoczucia, znacznie odejmują sobie kilogramy. Dodatkowo często też podkreślają, swoje zainteresowanie własną figurą, wspominając o dietach i zdrowym sposobie odżywiania, nawet jak nie jest on do końca zgodny z ich codziennością.

6. Czy nie wyglądam grubo? Możesz mówić szczerze.

Typowe pytanie- pułapka. Choć kobieta zaręcza, że ze spokojem przyjmie prawdę, bez względu na to, jaką odpowiedź usłyszy i tak prawdopodobnie się nią zirytuje. Jeśli mężczyzna zapewnia swą wybrankę, że wygląda świetnie, kobieta wywnioskuje, że to odpowiedź na „odczep się”. Z drugiej strony przyznanie, że faktycznie wygląda nie najlepiej w danym stroju, wywoła potężną awanturę lub nieopisane pokłady smutku. Jedynym sposobem dla panów, radzenia sobie z tą sytuacją (bez udawania nagłego paraliżu) jest szybka zmiana tematu.

7. Mam … (średnio minus 5) lat.

Zaledwie co 4 kobieta powyżej 30 lat, nie ma problemu z podaniem swojego wieku. Kobiety kłamią odnośnie wieku wiedząc, że mężczyźni najczęściej przyciągają do siebie młodsze dziewczyny.

8. Mam migrenę, boli mnie głowa/brzuch.

Drobne bóle, spotykane u kobiet najczęściej w momentach, gdy nie zgadzają się z propozycjami partnera, są niezwykle popularnym kobiecym schorzeniem, zawsze wygrywającym z męskimi planami.

9. Możesz mi zaufać, obiecuję , że nikomu nie powiem.

Obiecuję ,że nikomu nic nie powiem. Zapewne jest to całkowita prawda, jeśli z pojęcia „nikomu” wykluczymy mamę, przyjaciółkę i kilka koleżanek z pracy, z którymi trzeba omówić i skonsultować sytuację.

10. Nie przeszkadza mi, że mniej zarabiasz.

Zdecydowana większość kobiet kieruje się swoimi romantycznymi uczuciami przy wyborze mężczyzny swojego życia. Jego stan posiadania i portfela schodzi wtedy na drugi plan.

Prawdą jest jednak, że kobiety dużo pewniej i swobodniej czują się przy partnerze, który jest w stanie zapewnić im poczucie finansowego komfortu w razie potrzeby, jaka może być powiększenie rodziny czy realizacja zawodowa. Brak pieniędzy, szczególnie jeśli dotyczy tylko jednej strony w związku, może budzić po jakimś czasie frustrację, utrudniająca normalne życie.

Czy po przytoczeniu tych przykładów możemy dojść do jakiejś konkluzji? Oczywiście, że tak! Kobiece kłamstewka w takim wymiarze nie są głęboką rysą na moralności. Ot, takie małe, nieznaczące wiele pominięcia prawdy, które każda z Pań ma na swoim sumieniu.

 

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: